Położona na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych Kalifornia, o powierzchni znacznie większej niż Włochy, to jeden z najbardziej znanych regionów winiarskich świata. Szczęśliwe położenie kilku, przecinających pasmo Gór Nadbrzeżnych, dolin stworzyło szczególnie sprzyjające warunki do uprawy najszlachetniejszych odmian winorośli. Choć przede wszystkim jedna z tych dolin, Napa Valley stała się symbolem kalifornijskiego winiarstwa, warto pamiętać także o innych regionach, w których powstają równie doskonałe, choć może mniej znane wina. Nie da się, prawdę mówiąc, w krótkim artykule zaprezentować w sposób dokładny i kompetentny pełnej panoramy win Kalifornii. Skupimy się więc na faktach najważniejszych, dając jedynie szkic pozwalający na dość ogólną orientację. Pierwszą winnicę w Kalifornii założył w 1697 roku franciszkanin, ojciec Junipero Serra w misji katolickiej w okolicy San Diego. Winorośl przeznaczoną do upraw sprowadzono z Meksyku, nosi ona zresztą do tej pory nazwę Mision. Wiek dziewiętnasty to szybki rozwój kalifornijskich winnic. Dzięki europejskim emigrantom jak Jean Louis Vignes z Bordeaux i książę Haraszthy z Węgier, bardzo szybko podnosiła się też jakość produkcji i już w 1890 roku połowa zaprezentowanych, na Światowej Wystawie w Paryżu, win kalifornijskich została nagrodzona medalami. Okres prosperity przerwany został opóźnioną o dwadzieścia lat w stosunku do Europy inwazją filoksery. Do roku 1897 żarłoczna mszyca zniszczyła wszystkie kalifornijskie winnice. Wprawdzie stosunkowo szybko zastosowano, opracowaną we Francji, metodę szczepienia szlachetnych odmian na odpornych na filokserę, korzeniach rodzimych amerykańskich odmian, jednak już wkrótce kalifornijskie winiarstwo stanęło wobec znacznie większego zagrożenia. W roku 1919 w Stanach Zjednoczonych wprowadzono prohibicję całkowicie zakazując produkcji i sprzedaży alkoholu. Produkcja wina z dnia na dzień stała się nielegalna, a setki producentów musiało poszukać sobie innego zajęcia. Z ponad 700 kalifornijskich winnic przetrwało ledwie kilkadziesiąt wytwarzających wina mszalne dla potrzeb liturgicznych. Czasy wojenne również nie sprzyjały producentom wina. Dopiero lata sześćdziesiąte przyniosły odnowę i zapoczątkowały triumfalny pochód win kalifornijskich na szczyty międzynarodowych rankingów. Jednym z pionierów odrodzenia kalifornijskiego winiarstwa jest osiemdziesięciokilkuletni dzisiaj, potomek włoskich imigrantów, Robert Mondavi. Człowiek instytucja, przedsiębiorca o niezwykłej charyzmie, który w tajemniczy sposób potrafi odcisnąć piętno swojej osobowości na charakterze produkowanych przez siebie win. Z jednej strony perfekcyjna dbałość o jakość, na każdym etapie wytwarzania, od momentu zbioru winogron, do chwili rozlewania gotowego wina do butelek. Z drugiej skłonność do eksperymentowania, nieszablonowość w doborze szczepów i ich proporcjach, wreszcie specyficzna filozofia odpowiedzialności za środowisko naturalne i społeczne, w którym funkcjonuje firma. W winnicach Roberta Mondavi, nie używa się nawozów sztucznych, ani chemicznych środków ochrony roślin. Kiedy zauważono, że myszy niszczą korzenie winnych krzewów, zaczęto zakładać, w rejonach upraw, gniazda dla myszołowów. Do zwalczania owadów używa się naturalnego ekstraktu z liści tytoniu. Mondavi jako pierwszy producent w Stanach Zjednoczonych zrezygnował z zawierającej ołów folii, zabezpieczającej korek butelki, wprowadził także etykietki z papieru wytwarzanego całkowicie z makulatury. Winiarnię Roberta Mondavi w Oakland, zwiedza co roku kilkaset tysięcy turystów. Ściąga ich tutaj oczywiście magia wina, ale nie tylko. Także magia miejsca, w którym dzieją się rzeczy ważne dla kultury. Koncerty muzyki poważnej, wystawy, wernisaże, malarskie plenery. I nie odbywa się to na zasadzie dorywczego sponsoringu. Przeciwnie, firma trwale uczestniczy w życiu kulturalnym i społecznym Kaliforni. Robert Mondavi znalazł wielu naśladowców. Przypomnijmy, początek renesansu kalifornijskiego winiarstwa, to lata sześćdziesiąte. Był to okres kiedy, na fali hipisowskich haseł powrotu do natury wielu, młodych ludzi uciekało z miast, osiedlając się na farmach i ranczach. Także wytwarzaniem wina zajęli się ludzie, którzy urzeczeni pięknem czarodziejskiej doliny porzucili swoje dotychczasowe zajęcia. Wśród najlepszych obecnie producentów w dolinie Napa znajdziemy prawnika, lekarza, architekta i doradcę inwestycyjnego. Znalazł się wśród nich także nasz rodak, były wykładowca literatury na uniwersytecie kalifornijskim, Warren Winiarski. Znajomość nazwisk producentów i ich renomy ma dla miłośników win z Kalifornii znaczenie podstawowe, nie ma bowiem innych kryteriów, poza być może ceną, pozwalających odróżnić na półkach sklepowych wina dobre od przeciętnych. Przez całe lata wina kalifornijskie obywały się bowiem bez, analogicznych do europejskich, regulacji prawnych. W 1983 roku wprowadzono, podobny do francuskiego AOC, system określania miejsca pochodzenia wina AVA (American Viticultural Area), jest on jednak znacznie bardziej liberalny. Gwarantuje wyłącznie, że 85% użytych winogron pochodzi z odpowiedniego regionu AVA, nie ingeruje natomiast w żaden sposób w tak podstawowe wydawałoby się parametry jak wydajność z winnicy czy odmiany uprawianych winorośli. Ogromny obszar Kalifornii można w uproszczeniu podzielić na trzy strefy. Najbardziej znana to część północna, do której należą cztery hrabstwa położone wzdłuż wybrzeża. Są to Napa, Sonoma, Carneros, Mendocino i Lake. Produkuje się tu, zwłaszcza w dolinach Napa, Sonoma i Carneros, wina najwyższej klasy. Zróżnicowane warunki glebowe i klimatyczne powodują, że różnorodność powstających tu win jest ogromna, niespotykana w innych regionach winiarskich na świecie. Uprawia się tu przede wszystkim podstawowe odmiany europejskie. Czerwone: cabernet sauvignon, merlot, pinot noir, sangiovese oraz białe, przede wszystkim chardonnay i sauvignon blanc. Bardzo ważną kalifornijską odmianą jest powszechnie tu uprawiany czerwony szczep zinfandel. Pochodzący prawdopodobnie z Włoch, traktowany jest jako rodzima odmiana kalifornijska. Jak wspomniałem najlepsze jak dotąd wina pochodzą z regionów Napa i Sonoma, ale coraz częściej pojawiają się doskonałe wina z Mendocino, zwłaszcza cabernet, zinfandel, chardonnay i gewurztraminer. Z kolei oddalone od wybrzeża hrabstwo Lake słynie z białych sauvignon blanc i czerwonych syrah.W części południowej winnice znajdują się w regionach Monterey, Santa Clara, Livermore, San Louis Obispo i Santa Barbara. Nie są tak znane jak poprzednie. Przez lata produkowano tu raczej wina przeciętne. Jednak ostatnio zwłaszcz próby z odmianami pochodzącymi z doliny Rodanu okazały się bardzo obiecujące. Cabernet czy merlot nie są tu wybitne, za to białe marsanne, roussanne i viognier oraz czerwone grenache, syrah i mourvedre z pewnością w ciągu kilku lat rozsławią okolice Santa Barbara i San Louis w winiarskim świecie.W położonym na zachód od San Francisco, oddalonym od wybrzeża Central Valley znajduje się ponad 55% kalifornijskich winnic. Od lat produkuje się tu przeciętne wina stołowe, głównie z białej odmiany chenin blanc i czerwone zinfandel. Wielka odnowa winiarstwa w Kalifornii rozpoczęła się jak wspomniałem w latach sześćdziesiątych kiedy to sprowadzono tradycyjne, szlachetne francuskie odmiany winogron. Już kilkanaście lat później w roku 1976 w Paryżu, kalifornijskie chardonnay Château Montelena z Napa oceniono wyżej od francuskich burgundów. Tempo naprawdę błyskawiczne. W ciągu niespełna dwudziestu lat najlepsi producenci zdobyli w winiarskim świecie pozycję, na którą Francuzi pracowali przez pokolenia. Zdumiewała zwłaszcza mocna struktura tych win połączona z intensywnym owocowym aromatem wzbogaconym charakterystyczną dla amerykańskiego dębu mocną, przydymioną nutą wanilii. Zwłaszcza chardonnay i cabernet sauvignon osiągnęły w dolinie Napa niemal doskonałość. Dodatkową atrakcją są niewątpliwie ceny. Oczywiście dobre wina zawsze będą drogie, ale te kalifornijskie, nawet najlepsze, są znacznie bardziej dostępne od wielkich win Francji. Historia zatoczyła koło szczególne. Pod koniec XIX wieku, gdy filoksera zniszczyła europejskie winnice, z Ameryki sprowadzono odmiany odporne i na ich podstawie odbudowano dawna potęgę. W latach sześćdziesiątych, spłacono ten dług, odtwarzając winiarstwo kalifornijskie, na bazie najlepszych odmian europejskich.